
Kołatanie serca i arytmia. Z czym pacjenci najczęściej trafiają na SOR?
2026-10-24Siedzisz przy biurku albo wracasz z treningu, a serce nagle zaczyna walić jak oszalałe. Robi się słabo, brakuje powietrza, pojawia się strach. Po kilku, czasem kilkunastu minutach wszystko mija. Następnego dnia EKG jest prawidłowe i lekarz nie ma się czego uchwycić. Co właściwie się stało?
Jedną z możliwych odpowiedzi jest napadowy częstoskurcz nadkomorowy, czyli SVT (od angielskiego supraventricular tachycardia). To zaburzenie rytmu, które często dotyczy osób młodych i sprawnych, bez żadnej wykrytej choroby serca [1,5]. Bywa, że napady latami nie zostają zarejestrowane, bo ustępują, zanim ktokolwiek zdąży wykonać badanie.
Napady przez lata, rozpoznanie dopiero po latach. Historia Chelsea Green
Wrestlerka WWE Chelsea Green opowiedziała publicznie w maju 2026 roku o swoim częstoskurczu nadkomorowym. Mówiła, że żyje z nim od dawna, a odpowiedzi szukała od 2018 roku. Nosiła nawet monitor rytmu serca, ale nie udało się nim uchwycić napadu.
Przełom przyszedł dopiero w weekend WrestleManii. Tętno w spoczynku wzrosło jej wtedy do 228 uderzeń na minutę i utrzymywało się przez kilkanaście minut. Tym razem ratownicy zdążyli wykonać EKG, które pokazało arytmię. Na początku maja przeszła ablację.
Jej historia dobrze pokazuje, czym są napadowe arytmie: potrafią latami nie pojawiać się w żadnym badaniu.
Czym jest częstoskurcz nadkomorowy?
Serce ma własny układ elektryczny. Impuls zwykle powstaje w węźle zatokowym, rozchodzi się po przedsionkach, przechodzi przez węzeł przedsionkowo-komorowy i dociera do komór, które się wtedy kurczą.
W SVT ten porządek się zaburza. Czasem impuls zaczyna krążyć po zamkniętej pętli i raz za razem pobudza serce. Innym razem szybki rytm wysyła nieprawidłowe ognisko w przedsionkach. Dlatego częstoskurcz nadkomorowy nie jest jedną chorobą, tylko nazwą kilku różnych arytmii [1,5]. Najczęściej spotyka się trzy:
- AVNRT (atrioventricular nodal reentrant tachycardia), czyli częstoskurcz nawrotny w obrębie węzła przedsionkowo-komorowego. To jeden z najczęstszych mechanizmów napadowego SVT. Impuls krąży po drogach przewodzenia w okolicy węzła.
- AVRT (atrioventricular reentrant tachycardia), czyli częstoskurcz nawrotny przedsionkowo-komorowy. Impuls wykorzystuje dodatkową drogę przewodzenia między przedsionkami a komorami. Taki mechanizm występuje między innymi w zespole Wolffa-Parkinsona-White’a (WPW).
- AT (atrial tachycardia), czyli częstoskurcz przedsionkowy. Arytmia powstaje w przedsionkach, poza węzłem zatokowym, w jednym ognisku albo w małym obwodzie krążenia impulsu.
Migotanie i trzepotanie przedsionków też zalicza się do arytmii nadkomorowych, ale zwykle opisuje się je osobno, tak jak w artykule o migotaniu przedsionków bez objawów. Rodzaj arytmii ma znaczenie praktyczne, bo od niego zależy leczenie.
Czy serce naprawdę może bić dwieście razy na minutę?
Może. W czasie napadu tętno zwykle mieści się w granicach od około 150 do 250 uderzeń na minutę, a czasem bywa jeszcze wyższe [1]. W spoczynku u dorosłych jest to zazwyczaj 60–100.
Sama liczba nie jest tu jednak najważniejsza. Dla wielu SVT typowy jest sposób, w jaki napad się zaczyna i kończy. Serce, które chwilę wcześniej biło 70 razy na minutę, w ułamku sekundy przeskakuje na 180 albo 200. Pacjenci opisują to tak, jakby ktoś przełączył włącznik. Po kilku minutach, czasem po kilku godzinach, rytm równie nagle wraca do normy.
Tym SVT różni się od zwykłego przyspieszenia rytmu zatokowego, które pojawia się przy wysiłku, gorączce czy stresie. Takie przyspieszenie narasta i opada stopniowo (więcej o tym w artykule o tachykardii zatokowej).
Kogo dotyczy SVT?
Najczęściej osób bez strukturalnej choroby serca. Występuje u dzieci, młodych dorosłych, sportowców, kobiet w ciąży, a także u osób starszych.
Część mechanizmów wynika z budowy układu przewodzącego, z którą człowiek przychodzi na świat. Dodatkowa droga przewodzenia, która bierze udział w AVRT, istnieje od urodzenia, ale pierwszy napad może pojawić się dopiero w dorosłym życiu. AVNRT częściej rozpoznaje się u kobiet, a AVRT z dodatkową drogą przewodzenia częściej ujawnia się u młodszych pacjentów [1].
Napady zdarzają się podczas wysiłku, w stresie, po alkoholu, ale też w zupełnym spokoju, przy czytaniu książki albo w nocy. Często nie da się wskazać żadnego wyzwalacza.
Czy SVT dotyczy także zawodowych sportowców?
Tak, bardzo dobra kondycja przed nim nie chroni.
Brytyjski rugbysta Ben Youngs opowiedział w lipcu 2024 roku, że podczas otwartego treningu Leicester Tigers serce zaczęło mu walić tak mocno, że musiał przerwać ćwiczenia i się położyć. Rozpoznano u niego częstoskurcz nadkomorowy i przeprowadzono zabieg w sercu.
Australijski triathlonista Tim Reed mówił, że jego tętno potrafiło skoczyć z około 150 do 220 uderzeń na minutę. Na początku napady zdarzały się raz czy dwa razy w roku, a w 2021 roku stały się częste. Podczas mistrzostw świata Ironman 70.3 w St. George wyszedł z wody w trakcie napadu i nie ukończył zawodów. Później przeszedł ablację.
Jakie objawy daje częstoskurcz nadkomorowy?
Najczęściej pierwszym i głównym objawem jest nagłe kołatanie serca: bardzo szybkie, mocne, zwykle miarowe bicie. Niektórzy mają wrażenie, że serce „wyskakuje z klatki”. Mogą mu towarzyszyć [1]:
- zawroty głowy i osłabienie,
- duszność lub trudność z nabraniem powietrza,
- ucisk albo dyskomfort w klatce piersiowej,
- pocenie się i niepokój,
- pulsowanie w szyi,
- uczucie bliskie omdleniu, rzadziej utrata przytomności.
Są też dwie rzeczy, o których pacjenci rzadko słyszą. Po zakończeniu napadu wiele osób musi często oddawać mocz, co tłumaczy się wydzielaniem hormonu z przedsionków podczas szybkiego rytmu. Niektórzy czują też, a lekarz widzi, wyraźne pulsowanie żył szyjnych. Jest ono szczególnie typowe dla AVNRT, w którym przedsionki i komory kurczą się niemal jednocześnie.
Nasilenie objawów jest bardzo różne. Jedni czują tylko szybkie bicie serca, inni są wyraźnie osłabieni i mają zawroty głowy.
Częstoskurcz nadkomorowy czy atak paniki?
Oba stany mogą dawać kołatanie serca, duszność, pocenie, zawroty głowy i silny lęk. Różnica leży w przyczynie. Przy SVT objawy wywołuje rzeczywista arytmia. W ataku paniki rytm jest zwykle zatokowy, a jego przyspieszenie wynika z pobudzenia układu współczulnego.
Do tego sam napad SVT potrafi wywołać silny lęk. Trudno zachować spokój, kiedy serce nagle bije dwieście razy na minutę, nawet jeśli chwilę wcześniej było się zupełnie spokojnym. Niepokój podczas kołatania nie dowodzi więc, że przyczyna jest psychiczna.
Dobrze to widać w badaniu z 1997 roku [4]. Autorzy opisali 107 osób z potwierdzonym napadowym SVT, które skierowano na badanie elektrofizjologiczne. U 59 z nich (55 na 100) arytmii nie rozpoznano po pierwszej ocenie lekarskiej, a objawy najczęściej przypisywano panice, lękowi lub stresowi. Nierozpoznane SVT trwało u nich zwykle ponad trzy lata (mediana 3,3 roku). Według opisów badania kobiety były tak oceniane częściej niż mężczyźni.
Trzeba pamiętać, że była to wyselekcjonowana grupa chorych, skierowanych do ośrodka elektrofizjologicznego, a badanie jest dość stare, więc nie przekłada się wprost na wszystkie osoby z kołataniem serca. Wniosek jednak pozostaje aktualny: po samych objawach nie zawsze da się odróżnić SVT od innych przyczyn szybkiego bicia serca. Dlatego tak ważny jest zapis EKG zrobiony w trakcie dolegliwości.
Dlaczego EKG w gabinecie bywa prawidłowe?
Bo napad zwykle już minął. Jeśli pacjent trafia do lekarza po ustąpieniu arytmii, zapis spoczynkowy nie pokazuje nic niepokojącego. Prawidłowy wynik echa serca także nie wyklucza SVT, bo to badanie ocenia budowę i pracę serca, a nie przemijające zaburzenia rytmu (więcej w artykule „Czy możesz mieć arytmię mimo dobrych wyników?”).
U części osób spoczynkowe EKG pokazuje cechy preekscytacji, czyli ślad dodatkowej drogi przewodzenia. U wielu pacjentów z AVNRT zapis między napadami jest jednak w pełni prawidłowy. Dlatego rozpoznanie opiera się na tym, żeby arytmię uchwycić w czasie, gdy trwa.
Jak rozpoznaje się częstoskurcz nadkomorowy?
Największą wartość ma 12-odprowadzeniowe EKG wykonane podczas napadu. Pozwala ocenić częstość i miarowość rytmu, szerokość zespołów QRS i relację między pracą przedsionków a komór. Na tej podstawie lekarz często potrafi określić prawdopodobny mechanizm arytmii [1].
Jeśli napady są przelotne i nie da się ich złapać w gabinecie, pomaga ambulatoryjne monitorowanie EKG, na przykład Holter. Jego długość trzeba dopasować do tego, jak często występują objawy:
- przy dolegliwościach codziennych często wystarcza Holter na 24 lub 48 godzin,
- przy rzadszych epizodach lepszy bywa zapis trwający 72 godziny albo dłużej (o różnicach piszę w artykule o tym, kiedy lekarz zleca Holter na 24, 48 lub 72 godziny),
- przy napadach naprawdę rzadkich stosuje się rejestratory zdarzeń, wielodniowe plastry EKG, a czasem wszczepialny rejestrator rytmu, o którym piszę w artykule o ILR.
Trzeba też wiedzieć, że prawidłowy wynik kilkudniowego Holtera nie wyklucza napadowego SVT, jeśli w czasie badania nie wystąpił typowy epizod.
W wybranych przypadkach wykonuje się badanie elektrofizjologiczne (EPS). To badanie inwazyjne: do serca wprowadza się cienkie elektrody, które pozwalają ocenić przewodzenie impulsów, w kontrolowanych warunkach wywołać arytmię i ustalić jej mechanizm. Jeśli są wskazania, ablację można wykonać podczas tego samego zabiegu.
Jak przerwać napad?
Postępowanie zależy od rodzaju arytmii, stanu pacjenta i zapisu EKG [1,2]. U osoby stabilnej, z regularnym częstoskurczem o wąskich zespołach QRS, pierwszym krokiem są manewry zwiększające napięcie nerwu błędnego. Najlepiej przebadany jest zmodyfikowany manewr Valsalvy.
W badaniu REVERT [3], przeprowadzonym na szpitalnych oddziałach ratunkowych, porównano klasyczny i zmodyfikowany manewr Valsalvy. Rytm zatokowy wrócił u około 43 na 100 osób w grupie ze zmodyfikowaną techniką, a przy klasycznej u około 17 na 100. Zmodyfikowana wersja polega na wydechu przeciwko oporowi, a zaraz potem na położeniu się z uniesionymi nogami. Badanych prowadził personel medyczny.
Jeśli manewry nie pomagają, w odpowiednich warunkach podaje się leki. Przy typowym regularnym SVT, zależnym od przewodzenia przez węzeł przedsionkowo-komorowy, często stosuje się dożylną adenozynę. W wybranych sytuacjach używa się też beta-adrenolityków albo leków z grupy niedihydropirydynowych blokerów kanału wapniowego [1,2].
Nie każdy częstoskurcz leczy się jednak tak samo. Szczególnej ostrożności wymagają częstoskurcze z szerokimi zespołami QRS i arytmie z preekscytacją. Przy migotaniu przedsionków z preekscytacją leki spowalniające przewodzenie przez węzeł przedsionkowo-komorowy mogą być niebezpieczne [1]. Jeśli napadowi towarzyszy niestabilność krążenia, może być konieczna pilna kardiowersja elektryczna (więcej o tym zabiegu).
Dlatego przy pierwszym napadzie, a także gdy towarzyszy mu ból w piersi, omdlenie albo silna duszność, nie radź sobie sam. Dzwoń pod 112.
Czy częstoskurcz nadkomorowy można wyleczyć?
Bardzo często tak. Według wytycznych ESC z 2019 roku ablację przezcewnikową należy proponować jako jeden z pierwszych wyborów w większości tych arytmii, po omówieniu z pacjentem korzyści i ryzyka [1].
Podczas zabiegu w pracowni elektrofizjologii lekarz ustala, która struktura podtrzymuje arytmię, i ją eliminuje. W AVNRT najczęściej modyfikuje się tak zwaną drogę wolną w okolicy węzła przedsionkowo-komorowego. W AVRT zabieg obejmuje dodatkową drogę przewodzenia.
Skuteczność zależy od rodzaju arytmii. W dwuletniej serii zabiegów z jednego londyńskiego ośrodka [6] ablacja udała się w około 98 na 100 zabiegów z powodu AVNRT, około 91 na 100 przy dodatkowej drodze przewodzenia i około 86 na 100 przy częstoskurczach przedsionkowych. Poważne powikłania, na przykład blok przedsionkowo-komorowy, wystąpiły w tej serii u mniej niż 1 na 100 zabiegów. To dane z jednego ośrodka i sprzed lat, więc w innych miejscach wyniki mogą być inne, ale kierunek jest wspólny: najlepiej leczy się AVNRT. Nawroty są możliwe.
Ablacja nie jest konieczna każdemu. Przy rzadkich, krótkich i dobrze tolerowanych napadach można zdecydować się na obserwację. Część osób przyjmuje leki, zwłaszcza gdy zabieg jest przeciwwskazany albo pacjent nie chce go przejść [1].
Czy SVT jest niebezpieczny?
Większość typowych napadowych częstoskurczów nadkomorowych, zwłaszcza AVNRT u osób bez strukturalnej choroby serca, nie zagraża bezpośrednio życiu [1]. Nie znaczy to, że można je lekceważyć.
Bardzo szybki rytm obniża ciśnienie, powoduje zawroty głowy, a czasem omdlenia. Długotrwały albo często nawracający częstoskurcz może też osłabić lewą komorę serca. Tak powstaje kardiomiopatia tachyarytmiczna, choć bywa to związane raczej z arytmią utrzymującą się całymi tygodniami niż z krótkimi, rzadkimi napadami. Dokładniejszej oceny wymagają osoby z chorobami strukturalnymi serca i z dodatkowymi drogami przewodzenia, szczególnie z zespołem WPW.
Samo wystąpienie SVT nie oznacza wysokiego ryzyka nagłego zgonu sercowego. To ryzyko zależy od konkretnego mechanizmu arytmii i od chorób współistniejących.
Jeśli szybkiemu biciu serca towarzyszą omdlenie, silny ból w klatce piersiowej, duża duszność albo inne objawy zaburzeń krążenia, wezwij pogotowie (112).
Czy smartwatch może wykryć częstoskurcz nadkomorowy?
Zegarki i opaski potrafią pokazać bardzo wysokie tętno, a niektóre pozwalają też wykonać jednoodprowadzeniowy zapis EKG. Przy rzadkich napadach to może pomóc, bo trudno je złapać w gabinecie.
Sama liczba uderzeń nie pozwala jednak rozpoznać SVT. Wynik 190 czy 200 na minutę nie mówi, jaka to arytmia. Zapis z jednego odprowadzenia też nie zawsze odróżnia AVNRT od AVRT i od częstoskurczu przedsionkowego. Taki zapis jest cenną wskazówką, ale ocenić go musi lekarz (więcej w artykule „Czy smartwatche mogą zastąpić Holter EKG?”).
Nie lekceważ nawracających napadów kołatania
Napadowy częstoskurcz nadkomorowy może pojawić się u młodej, aktywnej osoby bez żadnej wcześniej rozpoznanej choroby serca. Czasem zdarza się raz na kilka miesięcy, czasem kilka razy w tygodniu. Bywa, że latami nie udaje się go zarejestrować, bo napady mijają przed badaniem.
Jeśli masz nawracające, nagłe epizody szybkiego bicia serca, porozmawiaj z lekarzem o tym, jak je uchwycić. Sam EKG w gabinecie często nie wystarcza, a dobrze dobrany zapis rytmu pozwala ustalić, jaka to arytmia i jak ją leczyć. Dla wielu osób ablacja oznacza dziś nie tylko lepsze samopoczucie, ale trwałe usunięcie przyczyny napadów.
Przeczytaj również
- Kołatanie serca: kiedy to normalne, a kiedy nie
- Tachykardia zatokowa: co to jest, kiedy się martwić i kiedy leczyć
- Zaburzenia rytmu serca: rodzaje i ich znaczenie. Przewodnik dla pacjentów
- Czy możesz mieć arytmię mimo dobrych wyników?
- Kiedy lekarz zleca Holter EKG na 24, 48 lub 72 godziny?
- Kiedy serce bije za szybko przez zbyt długi czas. Kardiomiopatia tachyarytmiczna
- Holter EKG w domu. Wynajem i badanie
Literatura
- Brugada J, Katritsis DG, Arbelo E, et al. 2019 ESC Guidelines for the management of patients with supraventricular tachycardia. Eur Heart J. 2020;41(5):655–720. doi:10.1093/eurheartj/ehz467.
- Page RL, Joglar JA, Caldwell MA, et al. 2015 ACC/AHA/HRS Guideline for the Management of Adult Patients With Supraventricular Tachycardia. Circulation. 2016;133(14):e506–e574. doi:10.1161/CIR.0000000000000311.
- Appelboam A, Reuben A, Mann C, et al. Postural modification to the standard Valsalva manoeuvre for emergency treatment of supraventricular tachycardias (REVERT): a randomised controlled trial. Lancet. 2015;386(10005):1747–1753. doi:10.1016/S0140-6736(15)61485-4.
- Lessmeier TJ, Gamperling D, Johnson-Liddon V, et al. Unrecognized paroxysmal supraventricular tachycardia. Potential for misdiagnosis as panic disorder. Arch Intern Med. 1997;157(5):537–543.
- Katritsis DG, Boriani G, Cosio FG, et al. European Heart Rhythm Association (EHRA) consensus document on the management of supraventricular arrhythmias. Europace. 2017;19(3):465–511. doi:10.1093/europace/euw301.
- Showkathali R, Earley MJ, Gupta D, et al. Current case mix and results of catheter ablation of regular supraventricular tachycardia: are we giving unrealistic expectations to patients? Europace. 2007;9(11):1064–1068. doi:10.1093/europace/eum162.
Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje indywidualnej konsultacji lekarskiej. Dobór badań i leczenia zależy od rodzaju arytmii oraz stanu klinicznego pacjenta.



