
Holter bez kabli – nowoczesna diagnostyka arytmii w wygodniejszej formie
2026-05-07Smartwatche coraz częściej wyposażone są w funkcje monitorowania rytmu serca i możliwość wykonania uproszczonego zapisu EKG. Wielu pacjentów trafia dziś do kardiologa właśnie dlatego, że zegarek wykrył nieregularny rytm lub zasugerował migotanie przedsionków (AF). Coraz częściej podczas wizyty pacjenci pokazują zapis z Apple Watch lub innego urządzenia wearable, na którym widoczny jest napad arytmii. Zdjęcie obrazujące niniejszy wpis jest autentycznym zapisem arytmii pacjenta, który odwiedził mój gabinet. Sami oceńcie jego jakość.
Czy zatem smartwatch może zastąpić holter EKG?
Według aktualnych wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) dotyczących migotania przedsionków z 2024 roku, odpowiedź brzmi: raczej nie.
Smartwatch może wykryć arytmię, ale nie stawia rozpoznania
Wytyczne ESC 2024 podkreślają, że rozpoznanie klinicznego migotania przedsionków wymaga potwierdzenia zapisem EKG. Smartwatch może więc zasugerować obecność arytmii, ale nie zastępuje pełnej diagnostyki kardiologicznej.
To jednak bardzo ważna zmiana ostatnich lat. Urządzenia wearable realnie zwiększyły wykrywalność napadowego AF. Wielu pacjentów wcześniej przez miesiące lub lata bagatelizowało objawy takie jak: kołatania serca, uczucie nierównego rytmu czy nagłe przyspieszenia tętna.
Dziś pierwszy alarm często pojawia się właśnie na smartwatchu.
Coraz więcej pacjentów zgłasza się z zapisem AF ze smartwatcha
Jeszcze kilka lat temu pacjenci opisywali jedynie kołatania serca lub „dziwne uczucie” w klatce piersiowej. Dziś coraz częściej podczas wizyty pokazują zapis EKG wykonany smartwatchem, na którym widoczny jest napad migotania przedsionków.
To ogromna zmiana w diagnostyce arytmii. Urządzenia takie jak Apple Watch potrafią wychwycić nieregularny rytm serca i skłonić pacjenta do szybszej konsultacji kardiologicznej.
Problem polega jednak na tym, że taki zapis pokazuje zwykle jedynie krótki fragment arytmii. Nie widzimy pełnego przebiegu epizodu, jego początku, zakończenia ani zachowania rytmu serca po ustąpieniu AF. A właśnie te informacje często mają kluczowe znaczenie kliniczne.
Dlaczego smartwatch nie zastąpi holtera EKG?
Największym ograniczeniem smartwatchy jest sposób rejestracji rytmu serca. Zapis wykonywany jest zwykle krótko i tylko w jednym odprowadzeniu EKG. Tymczasem holter EKG monitoruje pracę serca nieprzerwanie przez 24 godziny, kilka dni lub nawet dłużej.
To ogromna różnica diagnostyczna.
Holter EKG pozwala ocenić nie tylko sam napad AF, ale również:
- dokładny początek i koniec arytmii,
- reakcję rytmu serca po zakończeniu AF,
- obecność pauz,
- współistniejące zaburzenia przewodzenia,
- epizody bradykardii,
- zmiany rytmu podczas snu.
W praktyce właśnie początek i zakończenie arytmii bywają kluczowe klinicznie. U części pacjentów po napadzie AF pojawiają się długie pauzy lub istotne zaburzenia przewodzenia, których smartwatch po prostu nie pokaże.
Urządzenia wearable mają również ograniczoną skuteczność nocą. Tymczasem migotanie przedsionków bardzo często pojawia się właśnie podczas snu lub nad ranem.
Holter EKG nadal pozostają podstawą diagnostyki
Nie oznacza to, że smartwatche są bezużyteczne. Wręcz przeciwnie. Mogą być bardzo wartościowym narzędziem przesiewowym i często przyspieszają diagnostykę arytmii.
W przypadku podejrzenia migotania przedsionków nadal jednak podstawowym badaniem pozostaje zapis EKG oraz holter EKG, w tym również nowoczesny holter bezelektrodowy, który umożliwia wielodniową ocenę rytmu serca w codziennych warunkach.
Dla wielu pacjentów wygodnym rozwiązaniem jest także holter do domu (lub inaczej „holter do domu„), który pozwala wykonać badanie bez wizyty w placówce.
Smartwatch może zwrócić uwagę na problem. Holter EKG pozwala go dokładnie zdiagnozować.



