
Potas i migotanie przedsionków. Jeden z najbardziej niedocenianych „wyzwalaczy” arytmii
2026-05-22Pacjenci z kołataniem serca pierwsze co słyszą to: „proszę odstawić kawę”. Problem w tym, że nowsze badania coraz słabiej potwierdzają związek umiarkowanego spożycia kofeiny z migotaniem przedsionków (AF). Historia kawy i arytmii okazuje się dużo bardziej skomplikowana niż proste: „kofeina szkodzi sercu”.
Skąd wzięła się zła opinia kawy?
Kawa rzeczywiście wpływa na układ krążenia. Po kofeinie ciśnienie może chwilowo wzrosnąć, serce może bić szybciej, część osób odczuwa pobudzenie albo niepokój. Przez lata wydawało się więc logiczne, że kofeina powinna zwiększać ryzyko arytmii.
Tyle że duże analizy populacyjne zaczęły pokazywać coś zupełnie innego. W kilku metaanalizach nie wykazano związku między umiarkowanym spożyciem kofeiny a większym ryzykiem migotania przedsionków. Część badań sugerowała nawet nieco niższe ryzyko AF u osób regularnie pijących kawę.
Badanie po kardiowersji zaskoczyło nawet kardiologów
Bardzo ciekawie wygląda też randomizowane badanie DECAF obejmujące pacjentów po skutecznej kardiowersji elektrycznej migotania przedsionków.
Uczestników podzielono na dwie grupy:
- osoby pijące codziennie kawę,
- osoby całkowicie unikające kofeiny.
Intuicja wydawała się prosta:
więcej kofeiny = więcej nawrotów arytmii.
Wyniki okazały się jednak odwrotne.
Po 6 miesiącach nawroty migotania przedsionków lub trzepotania przedsionków wystąpiły u:
- 47% osób pijących kawę,
- 64% osób unikających kofeiny.
Nie oznacza to oczywiście, że kawa „leczy” arytmię. Pokazuje jednak, że związek kofeiny z migotaniem przedsionków jest dużo bardziej skomplikowany niż sądzono przez lata.
To nie zawsze kawa jest problemem
W praktyce gabinetowej sytuacja często wygląda podobnie.
Pacjent mówi: „Po kawie mam kołatanie serca.”
Tyle że pomija fakt, że jest narażony na przewlekły stres, że śpi krótko, spożywał alkohol poprzedniego dnia czy że wypił w międzyczasie kilka energetyków. W takich okolicznościach, rzeczywiście układ autonomiczny zaczyna reagować dużo silniej.
Kofeina może zwiększać odczuwanie pracy serca, ale nie zawsze oznacza to, że sama wywołuje arytmię.
Mało kto mówi o sposobie parzenia kawy
Ciekawy „smaczek” dotyczy też samego sposobu przygotowania kawy. W części badań problemem nie była sama kofeina, ale sposób parzenia.
Kawa gotowana bez filtracji częściej wiązała się ze wzrostem LDL niż kawa filtrowana. Odpowiadały za to substancje obecne w niefiltrowanym napoju, a nie sama kofeina.
Czyli:
- espresso,
- klasyczny przelew,
- kawa filtrowana
to nie to samo co długo gotowana kawa bez filtracji.
A gdzie w tym wszystkim Holter EKG?
Jeżeli kołatania serca:
- powtarzają się regularnie,
- pojawiają się także bez kofeiny,
- budzą w nocy,
- towarzyszy im duszność lub zawroty głowy,
warto sprawdzić, czy za objawami nie stoi rzeczywista arytmia.
W takich sytuacjach pomocny może być holter wysyłkowy albo inaczej holter do domu, ponieważ pozwalają ocenić rytm serca podczas codziennego funkcjonowania, pracy, snu i sytuacji, które rzeczywiście prowokują objawy.
Podsumowując
Kawa prawdopodobnie nie zasłużyła na reputację największego „czarnego charakteru” arytmologii.
Współczesna kardiologia coraz ostrożniej podchodzi do prostego schematu: kawa -> arytmia.
U wielu osób dużo większe znaczenie mają te wszystkie elementy o których piszemy na CardioX:
- stres,
- alkohol,
- brak snu,
- odwodnienie,
- nadciśnienie,
- bezdech senny,
- styl życia.
A kawa?
Często okazuje się jedynie wygodnym podejrzanym.



